Motywem przewodnim tegorocznych obchodów jest wezwanie „Zainwestuj w naszą planetę. Nasza moc, nasza planeta” (ang. Invest in Our Planet. Our Power, Our Planet), co podkreśla konieczność podejmowania konkretnych działań proekologicznych przez rządy, firmy i osoby prywatne.
10
planetTyle Ziemi potrzebowalibyśmy, gdyby wszyscy żyli jak statystyczny mieszkaniec Kataru
Światowe świętowanie jest zaplanowane na trzy dni, od 18 do 22 kwietnia. W Polsce w działania włączają się m.in. Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, władze samorządowe i szkoły. Organizują wiosenne sprzątanie najbliższej okolicy, parków, brzegów rzek, sadzenie drzew, spotkania edukacyjne, ekologiczne warsztaty, pikniki i kiermasze. Dostawcy ciepła systemowego prowadzą Lekcje Ciepła dla uczniów i przedszkolaków.
Aktywności z całego świata zbiera oficjalna strona Earth Day (są tutaj także informacje z Polski, m.in. o wydarzeniach w Gdańsku, Gliwicach, Zatorze czy Jaśle). Organizatorzy zachęcają do zgłaszania projektów.
Dzień Długu Ekologicznego, czyli Polska na kredyt
Cztery dni po Dniu Ziemi, 28 kwietnia, przypada w tym roku dzień Długu Ekologicznego dla Polski (DDE) (pięć dni wcześniej niż w roku ubiegłym!).

DDE jest ustalany na podstawie śladu ekologicznego, czyli wskaźnika określającego powierzchnię lądu i morza potrzebną do zrekompensowania zużytych zasobów i wchłonięcia naszych odpadów. Dzień Długu Ekologicznego wyznacza moment, kiedy wyczerpaliśmy roczną pulę zasobów, na których odnowienie potrzeba 12 miesięcy, i zaczynamy żyć „na kredyt” wobec planety i przyszłych pokoleń.
Na ślad ekologiczny składają się ślady: węglowy (ilość emisji dwutlenku węgla generowanych przez człowieka); gruntów ornych i pastwisk (ilość ziemi uprawnej potrzebnej do produkcji żywności i hodowli zwierząt); zasobów leśnych; wodny; terenów zurbanizowanych (infrastruktura miejska, drogi i budynki).
Krajowy DDE pokazuje, jak szybko globalne zasoby zużyłyby się, gdyby wszyscy ludzie na świecie żyli tak jak mieszkańcy danego państwa – najwcześniej przypada on w tym roku w Katarze (4 lutego), najpóźniej – w Hondurasie (27 listopada). Dzień Długu Ekologicznego dla całej planety jest ogłaszany każdego roku w lipcu.
Taki poziom nadmiernej konsumpcji prowadzi do wyczerpywania kapitału naturalnego, co zagraża długoterminowemu bezpieczeństwu zasobów. Konsekwencje są widoczne gołym okiem: wylesianie, erozja gleby, utrata różnorodności biologicznej oraz rosnąca akumulacja dwutlenku węgla w atmosferze, co się przekłada na częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe i spadek produkcji żywności. Im później przypada Dzień Długu Ekologicznego, tym lepiej dla naszej planety, bo to oznacza, że zużywamy zasoby w sposób bardziej zrównoważony.
Przesunięcie DDE wymaga zdecydowanych działań:
- zmniejszenia emisji dwutlenku węgla – poprzez zmniejszanie zużycia paliw kopalnych, wprowadzanie OZE, zwiększanie efektywności produkcji. W kontekście ciepłownictwa systemowego oznacza to przyspieszenie transformacji energetycznej, odchodzenie od węgla na rzecz biomasy, geotermii, pomp ciepła czy energii słonecznej.
- ochrony lasów i różnorodności biologicznej,
- redukcji konsumpcji – zmniejszenie marnowania żywności, ograniczenie produkcji odpadów oraz zmiana nawyków zakupowych na bardziej odpowiedzialne, realizowanie zasad gospodarki obiegu zamkniętego,
- zrównoważonego rolnictwa i gospodarki wodnej – zwiększenia efektywności produkcji żywności, bardziej ekologicznych metod upraw i ochrony zasobów wodnych.
Rola ciepłownictwa systemowego w zmniejszaniu długu ekologicznego
Sektor ciepłowniczy, nadal w dużej mierze oparty na paliwach kopalnych, ma ogromny potencjał w przyczynieniu się do dekarbonizacji. Przejście na nowoczesne, efektywne i niskoemisyjne źródła ciepła to zarówno spełnienie wymogów środowiskowych, jak też inwestycja w stabilność energetyczną i ekonomiczną. Ciepłownie mogą odgrywać ważną rolę w integracji odnawialnych źródeł energii, takich jak biomasa, energia geotermalna, kolektory słoneczne czy pompy ciepła. Długoterminowo to właśnie OZE zapewnią stabilne i ekologiczne źródło ciepła dla miast.
Sektor ciepłowniczy może być motorem innowacji w zakresie wykorzystania ciepła odpadowego z przemysłu czy ciepła niskotemperaturowego. Równie ważne są: współpraca z samorządami i społecznościami lokalnymi w zakresie efektywności energetycznej oraz wyjście do klientów z propozycją bycia prosumentami ciepła, a nie tylko odbiorcami.
Modernizacja sieci ciepłowniczych, termomodernizacja budynków i stosowanie inteligentnych systemów zarządzania ciepłem to bezpośrednie sposoby na ograniczenie zużycia energii i tym samym zmniejszenie śladu węglowego.
Dostawcy ciepła systemowego wraz z Izbą Gospodarczą Ciepłownictwo Polskie również edukują społeczeństwo – od pięciu lat prowadzą kampanię „20 stopni” poświęconą oszczędzaniu zasobów i racjonalnemu użytkowaniu ciepła, a od ponad dekady organizują dla uczniów młodszych klas w szkołach podstawowych Lekcje Ciepła dotyczące ekologii, niemarnowania ciepła i zmiany na dobre codziennych nawyków.
Ty też możesz się przyczynić do zmniejszenia długu ekologicznego
Działania na rzecz ochrony środowiska mogą być podejmowane na każdym poziomie – od rządów i firm po nasze codzienne nawyki.
Ograniczenie zużycia energii. W domu i w pracy, poprzez stosowanie energooszczędnych urządzeń, oszczędzanie prądu i ciepła, np. poprzez ustawienie temperatury zimą w mieszkaniu na optymalną dla zdrowia temperaturę 20 stopni.
Segregacja odpadów i recykling. Poprawna segregacja odpadów pozwala na ich ponowne wykorzystanie, zmniejszając ilość śmieci i zużycie surowców.
Zrównoważona konsumpcja. Podejmowanie świadomych decyzji zakupowych, wybieranie produktów lokalnych i unikanie nadmiernego konsumpcjonizmu.
Wybieranie ekologicznego transportu. Korzystanie z transportu publicznego, roweru, chodzenie pieszo lub wybór samochodów elektrycznych pozwala ograniczyć emisję dwutlenku węgla.
Mniej mięsa, więcej roślin w diecie. Ograniczenie spożycia mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego jest jednym ze sposobów na zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych i obniżenie ekologicznego śladu.

Zaangażowany jak gwiazda
W ostatniej dekadzie widać wyraźne zaangażowanie artystów w działania proekologiczne zarówno za granicą, jak i w Polsce. Marcin Dorociński od lat współpracuje z WWF Polska i aktywnie promuje Godzinę dla Ziemi (m.in. edycje 2020–2024). Hubert Urbański był ambasadorem odsłony tej akcji poświęconej Bałtykowi w 2023 roku. Do kampanii Adoptuj pszczołę prowadzonej przez Greenpeace Polska w latach 2016–2024 włączyli się m.in. Zofia Zborowska-Wrona i Natalia Przybysz.
Na świecie podobne działania przybierają coraz większą skalę – m.in. Natalie Portman i Leonardo DiCaprio nagłaśniają środowiskowe konsekwencje hodowli przemysłowej (dokument „Cowspiracy”), a Mark Ruffalo angażuje się w rozwój odnawialnych źródeł energii w ramach The Solutions Project. Jane Fonda z kolei aktywnie uczestniczyła w protestach klimatycznych Fire Drill Fridays (2019–2022). W działania na rzecz zmiany nawyków żywieniowych włączyła się także Beyoncé, promując dietę roślinną m.in. w ramach kampanii Greenprint Project (2018–2020). Billie Eilish realizowała ekologiczne trasy koncertowe we współpracy z REVERB (2022), a zespół Coldplay podczas Music of the Spheres World Tour (2022–2025) znacznie ograniczył emisję dwutlenku węgla, pokazując, że wpływ gwiazd może przekładać się na realne zmiany środowiskowe.
Warto jednak dodać, że ekologiczny aktywizm gwiazd, choć doceniany, bywa uznawany za greenwashing. Kontrowersje wzbudziła np. współpraca Coldplaya z Nestlé (gigant żywnościowy odpowiedzialny za wylesianie Malezji i Indonezji), a DiCaprio jest krytykowany za mało ekologiczny styl życia (zostawia gigantyczny ślad węglowy z powodu korzystania z prywatnych odrzutowców i wielkich jachtów).
Jak to się zaczęło… Początki ruchów ekologicznych
Pomysł ustanowienia Dnia Ziemi zgłosił senator Partii Demokratycznej Gaylord Nelson w związku z degradacją środowiska naturalnego wywołaną masowymi wyciekami ropy u wybrzeży Kalifornii. Pomysł podchwycili uczniowie i studenci – domagali się zakazu składowania toksycznych odpadów i ochrony dzikiego życia oraz walki z zanieczyszczeniem powietrza przez przemysł. W pierwszy Dzień Ziemi 22 kwietnia 1970 roku na ulice amerykańskich miast wyszło ponad 20 milionów ludzi!
Pod wrażeniem masowości protestów politycy po raz pierwszy zajęli się takimi tematami jak czystość wód i powietrza. Powszechnie Dzień Ziemi zaczęto obchodzić na całym świecie, także w Polsce, od początku lat 90. XX w.