Mikroretencja 2026: zatrzymaj wody opadowe

23-06-2026

Zmiany klimatu wymagają od nas nie tylko wielkich inwestycji infrastrukturalnych, ale i mądrego zarządzania zasobami na posesjach. Nowy program dotacyjny NFOŚiGW oferuje do 8 tys. zł na zatrzymanie deszczówki. Sprawdzamy, kto może się ubiegać o dotację i jak przebrnąć przez formalności.

Mikroretencja 2026: zatrzymaj wody opadowe
Zatrzymywanie wody w lokalnym ekosystemie ma istotne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania nie tylko przyrody i rolnictwa, ale także całej gospodarki i społeczeństwa. Woda deszczowa idealnie nadaje się do podlewania ogrodu

W Polsce coraz silniej doświadczamy zjawiska tzw. suszy naprzemiennej – okresy intensywnych i gwałtownych opadów przeplatają się z długimi tygodniami bez deszczu.

1600

m3

wody przypada rocznie na jednego Polaka. To trzykrotnie mniej niż w innych krajach Unii Europejskiej. Polska nam wysycha!

W zurbanizowanym, zabetonowanym środowisku woda opadowa błyskawicznie spływa po nieprzepuszczalnych powierzchniach dachów, podjazdów i tarasów bezpośrednio do kanalizacji, zamiast przenikać do gruntu i zasilać lokalne warstwy wodonośne. 

Podczas średnich opadów z dachu o powierzchni 100 m kw. można w ciągu kwadransa zebrać ponad 200 litrów wody. Zatrzymywanie wody w lokalnym ekosystemie, zwane fachowo retencją, ma istotne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania przyrody, rolnictwa, a także całej gospodarki i społeczeństwa. Niestety, według badań prowadzonych w ramach programu „Stop Suszy!” gromadzimy w zbiornikach zaledwie 6,5 proc. wody opadowej, podczas gdy np. w Hiszpanii jest to prawie 50 proc.! W Polsce 90 proc. opadów spływa do Bałtyku; nie mamy bowiem systemowego zarządzania wodami opadowymi.

Do oszczędzania wody ma zachęcać rządowy program „Mikroretencja” – realizowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Zastąpił on wcześniejszą, popularną inicjatywę „Moja Woda”. Nabór wniosków do nowego programu rozpoczął się w poniedziałek 22 czerwca br. O przyznaniu wsparcia decyduje kolejność zgłoszeń. Kto się spóźni z dokumentami, traci szansę na fundusze pomocowe.

Zasady finansowania w programie „Mikroretencja”

Minimalna wartość kosztów kwalifikowanych całej inwestycji to 2 tys. zł. Fundusz oferuje dofinansowanie pokrywające do 90 proc. kosztów, jednak kwota wsparcia nie może przekroczyć maksymalnego limitu w wysokości 8 tys. zł.

Program w liczbach

  • 173 mln zł – łączny budżet programu „Mikroretencja”
  • 8 000 zł – maksymalna kwota jednorazowej bezzwrotnej dotacji
  • 90 proc. – maksymalny poziom refundacji kosztów kwalifikowanych
  • 2 m sześc. (2000 litrów) – wymagana minimalna łączna pojemność zbiorników do magazynowania wody
  • 50 m kw. – minimalna powierzchnia utwardzona, z której będzie zbierana woda (np. dachy, tarasy)
  • 1 lipca 2024 roku – data, od której można rozliczać poniesione koszty

Środki pochodzą z puli unijnej, z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS) 2021–2027. Cały budżet programu wynosi 173 miliony złotych. 

„Mikroretencja” działa na zasadzie refundacji. Oznacza to, że najpierw trzeba wykorzystać własne środki, zrealizować inwestycję, a dopiero po jej zakończeniu złożyć wniosek o zwrot poniesionych kosztów.
Ważne! Program honoruje, a tym samym refunduje, wydatki poniesione od 1 lipca 2024 roku.

Dla kogo przewidziano dotacje?

W odróżnieniu od programów takich jak np. „Czyste Powietrze”, w „Mikroretencji” nie obowiązują progi dochodowe uzależniające wysokość dotacji od zarobków. Beneficjentami mogą być osoby fizyczne, będące właścicielami, współwłaścicielami lub użytkownikami wieczystymi domów jednorodzinnych. Z programu nie skorzystają więc np. spółdzielnie mieszkaniowe czy wspólnoty (ale mogą ubiegać się o dofinansowanie od miasta – piszemy o tym na końcu artykułu). 

Ale to nie wszystkie ograniczenia. Urzędnicy wprowadzili pewne wyłączenia formalne:

  • Brak podwójnego finansowania: system automatycznie odrzuci wniosek dotyczący nieruchomości, na którą pozyskano już dotację we wcześniejszym programie „Moja Woda”.
  • Cel wyłącznie mieszkaniowy: budynek jest przeznaczony do stałego lub czasowego zamieszkania. Finansowana instalacja nie może służyć prowadzeniu działalności gospodarczej ani rolniczej.
  • Jeden inwestor, jedna dotacja: zasada ta ma na celu wyrównanie szans różnych gospodarstw domowych. 
  • Stan prawny: przy współwłasności jest wymagana zgoda pozostałych osób wpisanych do księgi wieczystej. W przypadku budynków nowo powstających dom musi zostać oddany do użytkowania przed złożeniem wniosku o wypłatę środków.
Na co można przeznaczyć środki?

Na zakup, dostawę, montaż, budowę, rozbudowę oraz uruchomienie systemów do zatrzymywania wód opadowych i roztopowych. Instalacje te docelowo muszą się stać trwałą częścią nieruchomości. Dofinansowanie obejmuje:

  1. zbieranie wody: przewody i rynny przechwytujące deszczówkę z powierzchni nieprzepuszczalnych, takich jak dachy, chodniki czy podjazdy,
  2. magazynowanie: zakup szczelnych zbiorników (podziemnych lub naziemnych). Warunek konieczny: ich łączna pojemność musi wynosić przynajmniej 2 m sześc. (2000 litrów),
  3. retencję w gruncie (infiltracja): rozwiązania drenażowe takie jak studnie chłonne, skrzynki rozsączające, zbiorniki otwarte oraz działania polegające na rozszczelnianiu nawierzchni,
  4. wykorzystanie gospodarcze wody: zakup i instalacja pomp, systemów filtracji, zraszaczy, rur rozprowadzających oraz nowoczesnych central dystrybucji wody, które służą do nawadniania terenów zielonych lub prac domowych i gospodarczych.

Jak wykorzystać deszczówkę

Woda deszczowa nie zawiera magnezu i wapnia – jest to tzw. woda miękka. Idealnie nadaje się do podlewania ogrodu, prania, mycia np. aut czy chodników, zmywania, spłukiwania toalet. Ze względu na występujące w deszczówce zanieczyszczenia: mikroorganizmy, pyłki roślin czy sadzę, nie powinni jej pić ani ludzie, ani zwierzęta.

Ważne! Minimalna powierzchnia nieprzepuszczalna, z której jest retencjonowana woda, musi wynosić minimum 50 m kw. Dodatkowo, prawidłowo zaprojektowany system ma zatrzymywać wodę na działce bez jej odprowadzania do kanalizacji, za wyjątkiem sytuacji awaryjnych. 

Jak wystąpić o dotację?

Kluczem do sukcesu jest przejście ścieżki formalnej – bez pomyłek! Limitowany budżet jest przyznawany według kolejności zgłoszeń, proces warto rozpocząć zaraz po rozpoczęciu naboru 22 czerwca 2026 roku.

Dokumenty należy składać do Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW), właściwych ze względu na lokalizację inwestycji. Wnioski przesyłamy przede wszystkim elektronicznie – wykorzystując Generator wniosków o dofinansowanie lub rządową platformę gov.pl. Tożsamość uwierzytelniamy za pomocą Profilu Zaufanego. Warto jednak upewnić się na stronie lokalnego WFOŚiGW, czy dany urząd nie wymaga dostarczenia dodatkowej papierowej kopii dokumentu.

Do prawidłowo wypełnionego formularza załączamy komplet dokumentów, takich jak:

  • imienne faktury i rachunki za wykonane prace i materiały,
  • potwierdzenia uregulowania płatności,
  • dokumentację fotograficzną wykonanej inwestycji,
  • techniczną specyfikację zakupionych elementów (szczególnie potwierdzającą pojemność zbiornika) oraz opisy instalacji.

Dopiero pozytywna ocena tych dokumentów staje się podstawą wypłaty refundacji na konto inwestora.

Realny zysk czy ekologiczny modny gadżet?

Pojedynczy zbiornik retencyjny o pojemności 2000 litrów oczywiście nie rozwiąże problemu hydrologicznego w skali kraju. Jednak z perspektywy inżynierii rozproszonej, tysiące takich instalacji w miastach i gminach tworzą realny bufor bezpieczeństwa. 

Dla właściciela posesji korzyść jest policzalna: zamknięcie obiegu wody i zastąpienie wody z sieci wodociągowej darmową deszczówką przy podlewaniu ogrodów, pracach porządkowych czy spłukiwaniu toalet przekłada się na obniżenie rachunków komunalnych. Zwiększa to także odporność posesji na letnie susze i chroni budynek przed gwałtownymi podtopieniami.  

Znajdujemy się na przedostatnim miejscu w Europie pod względem zasobów wodnych. Na jednego mieszkańca Polski przypada 1600 m sześc. wody na rok, trzy razy mniej niż w innych państwach
Samorządy też chronią wodę

Programy wspierające retencję wód opadowych tworzą także władze lokalne. Sprawdziliśmy dla Was kilka wybranych miast.

We Wrocławiu trwa program „Złap Deszcz 2026” (do wyczerpania rocznej puli środków – 750 tys. zł). Mogą z niego skorzystać nie tylko właściciele domów jednorodzinnych, ale również wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe – dotacje są przeznaczone na systemy deszczowe (zbiorniki), ogrody deszczowe oraz pionowe zielone ściany. Dofinansowanie wynosi do 80 proc. kosztów inwestycji: 5000–8000 zł dla osób fizycznych, 10 000 zł dla wspólnot i spółdzielni. 

W Poznaniu z programu „Zielona Retencja” mogą skorzystać osoby fizyczne, wspólnoty, spółdzielnie i firmy. Dotacja – na systemy deszczowe (zbiorniki), ogrody deszczowe oraz pionowe zielone ściany – wynosi do 100 proc. kosztów. Od 6000 zł do 26 000 zł dla osób fizycznych, dla spółdzielni do 90 000 zł. Dokumenty będą przyjmowane do 30 czerwca br.

Sosnowiec prowadzi program „Po(d)lej deszczem w Sosnowcu” przeznaczony  dla mieszkańców na wykonanie przydomowych systemów zbierania i wykorzystywania wód opadowych. Wsparcie pokrywa do 80 proc. kosztów kwalifikowanych, maksymalnie do 4000 zł. Nabór wniosków trwa do 30 czerwca br. 

 „Piaseczno łapie deszcz” na instalacje i systemy do zatrzymywania, rozsączania oraz magazynowania deszczówki na prywatnych posesjach. Z programu mogą skorzystać osoby fizyczne, wspólnoty mieszkaniowe, osoby prawne, przedsiębiorcy. Dofinansowanie wynosi do 80 proc. udokumentowanych wydatków, z górnym limitem do 8000 zł. Nabór trwa do 30 czerwca br.

Wszyscy możemy zadbać o bioretencję

Bioretencja to nic innego jak sadzenie drzew i roślin w grupach, zalesianie, wysiewanie łąk kwietnych, tworzenie ogrodów deszczowych, niekoszenie trawników. To najprostsze sposoby na zatrzymywanie wody w miejscu opadu czy roztopu. Musimy też odbetonować nasze miasta i stosować rozwiązania sprzyjające retencji – jak chociażby zakładanie trawników poniżej poziomu jezdni i przerywanie co jakiś czas krawężników, tak by woda deszczowa mogła swobodnie spływać na trawę i wsiąkać w ziemię.

Wieczne chemikalia. Niewidzialne zagrożenie, które mamy we krwi

31-05-2026

Odporne na wodę, tłuszcz i czas chemikalia PFAS znajdziemy niemal wszędzie – w wodzie, żywności, kosmetykach, ubraniach i opakowaniach.

Wieczne chemikalia. Niewidzialne zagrożenie, które mamy we krwi

Odporne na wodę, tłuszcz i czas chemikalia PFAS znajdziemy niemal wszędzie – w wodzie, żywności, kosmetykach, ubraniach i opakowaniach. Nie rozkładają się przez dziesiątki lat, a ich ślady wykrywa się nawet we krwi dzieci. PFAS – nazywane „wiecznymi chemikaliami” – coraz częściej stają się symbolem cywilizacyjnej ceny za wygodę i masową produkcję.

Czytaj dalej