Wieczne chemikalia. Niewidzialne zagrożenie, które mamy we krwi

31-05-2026

Odporne na wodę, tłuszcz i czas chemikalia PFAS znajdziemy niemal wszędzie – w wodzie, żywności, kosmetykach, ubraniach i opakowaniach. Nie rozkładają się przez dziesiątki lat, a ich ślady wykrywa się nawet we krwi dzieci. PFAS – nazywane „wiecznymi chemikaliami” – coraz częściej stają się symbolem cywilizacyjnej ceny za wygodę i masową produkcję.

Wieczne chemikalia. Niewidzialne zagrożenie, które mamy we krwi
Czy wiesz, co jesz? Zamiast fast foodu warto wybrać dania przygotowywane w domu. Mamy wtedy wpływ na jakość użytych składników i proces przygotowania jedzenia

Mikroplastik, smog, pestycydy… Żyjemy współcześnie w świecie niewidzialnych zanieczyszczeń. Na tę listę trafiły też PFAS – związki per- i polifluoroalkilowe (z ang. per- and polyfluoroalkyl substances) – trwałe związki chemiczne obecne w tysiącach produktów codziennego użytku. Eksperci ostrzegają: problem nie dotyczy już pojedynczych branż, ale jakości życia i bezpieczeństwa zdrowotnego całych społeczeństw.

Jeszcze kilka dekad temu uchodziły za technologiczny sukces. Dzięki nim jedzenie na patelni nie przywierało, kurtki były wodoodporne, a opakowania do żywności nie przeciekały.

„Wieczne chemikalia” nie znikają po użyciu produktu. Trafiają do środowiska, a potem wracają do człowieka – wraz z wodą, żywnością, powietrzem.

Dziś PFAS coraz częściej są uważane za jeden z największych ekologicznych problemów współczesności.Powód? Nie rozkładają się praktycznie wcale. Raz uwolnione do środowiska pozostają w nim przez dziesiątki, a nawet setki lat. Trafiają do gleby, rzek, wód gruntowych, żywności i organizmów ludzi. I właśnie dlatego zyskały nazwę „wiecznych chemikaliów”.

Alarmujące dane przywołał niedawno Onet, powołując się na amerykańskie badania. Naukowcy w USA wykryli PFAS w 98,8 proc. spośród ponad 10 tys. przebadanych próbek krwi. Innymi słowy – niemal każdy człowiek ma dziś kontakt z tymi substancjami.

Czym właściwie są PFAS?

PFAS to ogromna grupa syntetycznych związków chemicznych stosowanych od lat 50. XX wieku. Łączy je jedno: wyjątkowo trwałe wiązanie węgiel–fluor, uznawane za jedno z najmocniejszych w chemii organicznej.

To właśnie ono sprawia, że substancje są odporne na wodę, tłuszcz, temperaturę i korozję. Dla przemysłu były niemal idealne. Problem w tym, że równie odporne okazują się na naturalny rozkład.

PFAS znajdują się w tysiącach produktów codziennego użytku:

  • patelniach z powłoką nieprzywierającą,
  • opakowaniach typu fast food,
  • kosmetykach,
  • impregnowanej odzieży outdoorowej,
  • pianach gaśniczych,
  • farbach i klejach,
  • tekstyliach plamoodpornych,
  • a nawet w niciach dentystycznych.

W praktyce oznacza to, że kontakt z nimi stał się niemal nieunikniony.

Dlaczego PFAS są groźne?

Największy problem to ich kumulacja. PFAS nie tylko długo pozostają w środowisku, ale również gromadzą się w organizmach żywych – szczególnie we krwi i wątrobie.

Badania naukowe wskazują, że część tych substancji może wpływać na: gospodarkę hormonalną, płodność, funkcjonowanie tarczycy, układ odpornościowy, poziom cholesterolu, rozwój płodu i dzieci. Niektóre związki z grupy PFAS powiązano również ze zwiększonym ryzykiem nowotworów nerek czy jąder.

Eksperci podkreślają przy tym, że problem jest trudny do oszacowania. PFAS to bowiem nie jedna substancja, ale kilka, a według części szacunków nawet kilkanaście tysięcy różnych związków chemicznych.

PFAS, mikroplastik i smog nowa codzienność

Jeszcze kilka lat temu symbolem ekologicznych zagrożeń był przede wszystkim smog. Potem do debaty publicznej wszedł mikroplastik, którego ślady wykrywa się obecnie nawet w organizmach noworodków.

PFAS bywają jednak oceniane jako jeszcze groźniejsze. Mikroplastik jest przede wszystkim trwałym odpadem. PFAS są dodatkowo toksyczne już w bardzo niskich stężeniach i wyjątkowo łatwo przemieszczają się w środowisku, przenoszone przez wiatr lub wodę. Zanieczyszczają wodę gruntową i glebę, przez co mogą wpływać na bezpieczeństwo zasobów wody pitnej milionów ludzi. Co ważne – ich usunięcie jest niezwykle trudne i kosztowne.

Gdzie PFAS najczęściej występują?

Najwięcej PFAS trafia do organizmu wraz z:

  • wodą pitną,
  • żywnością,
  • opakowaniami do jedzenia,
  • rybami i owocami morza,
  • kosmetykami,
  • kurzem domowym.

Szczególnie narażone bywają osoby mieszkające w pobliżu zakładów przemysłowych, lotnisk czy miejsc wykorzystujących piany gaśnicze.

Coraz częściej mówi się też o problemie skażenia wód gruntowych. W USA i Europie wykrywano PFAS w tysiącach próbek wody. Według cytowanych badań nawet jedna trzecia przebadanych próbek wód gruntowych zawierała poziomy potencjalnie niebezpieczne dla zdrowia.

PFAS w liczbach  

  • ponad 10 tys. – liczba znanych związków z grupy PFAS
  • 4,4 mln ton – tyle PFAS może trafić do środowiska w Europie w ciągu 30 lat bez dodatkowych ograniczeń
  • setki lat – tyle mogą utrzymywać się w środowisku niektóre związki PFAS
  • 98,8 proc. – tyle próbek krwi w amerykańskim badaniu zawierało PFAS
Jak Polska i Europa walczą z PFAS?

Od 2023 roku w Unii Europejskiej obowiązują restrykcyjne limity PFAS w części produktów spożywczych – między innymi w rybach, jajach czy mięsie. 

Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA) pracuje nad dalszymi ograniczeniami stosowania tych substancji. Kilka państw – m.in. Dania, Niemcy, Holandia, Norwegia i Szwecja – zaproponowało zakaz stosowania PFAS na terenie UE. Na świecie, niektóre kraje, jak np. Nowa Zelandia, już zakazały stosowania PFAS w kosmetykach.

Także w Polsce temat się coraz częściej pojawia w debacie dotyczącej jakości wody i bezpieczeństwa środowiskowego. Problem jest szczególnie istotny dla samorządów i zarządców infrastruktury komunalnej, ponieważ dotyczy ochrony zasobów wodnych oraz kosztów ewentualnego oczyszczania środowiska.

Jak sprawdzić, czy produkt zawiera PFAS?

To wciąż nie jest łatwe. Producenci nie zawsze podają obecność PFAS wprost. Warto jednak zwracać uwagę na następujące oznaczenia: PTFE, perfluoro-, polyfluoro-, fluoro-.

Coraz więcej firm zaczyna też oznaczać produkty jako „PFAS free”. Dotyczy to zwłaszcza kosmetyków, odzieży outdoorowej czy naczyń kuchennych.

Pomocne bywają także niezależne aplikacje i bazy produktów ekologicznych, które analizują składy kosmetyków czy materiałów.

Jak można się przed PFAS chronić?

Całkowite uniknięcie PFAS jest dziś praktycznie niemożliwe. Można jednak ograniczać kontakt z tymi chemikaliami.

Eksperci zalecają: unikanie przegrzewania patelni teflonowych, ograniczenie żywności typu fast food, używanie szklanych lub stalowych pojemników, wybieranie kosmetyków bez fluorowanych dodatków, stosowanie filtrów do wody, ostrożność wobec produktów „plamoodpornych” i „hydrofobowych” (woda nie wsiąka w nie, lecz formuje się w krople i spływa po powierzchni).

Coraz częściej się również mówi o znaczeniu świadomej konsumpcji. Podobnie jak w przypadku mikroplastiku, kluczowe staje się ograniczanie nadmiaru jednorazowych produktów i chemii obecnej w codziennym otoczeniu. 

Cywilizacja trwałości

Historia PFAS pokazuje, że współczesne zagrożenia środowiskowe bywają niewidoczne. Nie mają zapachu smogu ani obrazu plastikowych odpadów dryfujących w oceanach. Są ciche, rozproszone i długotrwałe. A jednak właśnie takie substancje mogą w największym stopniu definiować ekologiczne wyzwania XXI wieku. „Wieczne chemikalia” nie kończą bowiem życia wraz z produktem, w którym zostały użyte. Zostają z nami – w wodzie, glebie, żywności i organizmach – znacznie dłużej niż zakładali ich twórcy.

Łączy nas ciepło. Ciepłownicy z Polski i Ukrainy na targach PowerConnect 2026

02-04-2026

Dzięki obecności Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie na PowerConnect wybrzmiał także głos polskich ciepłowników.

Łączy nas ciepło. Ciepłownicy z Polski i Ukrainy na targach PowerConnect 2026

Od dywersyfikacji źródeł wytwarzania energii po cyfrowe zarządzanie systemami – targi PowerConnect pokazały pełne spektrum wyzwań stojących przed sektorem energetycznym. Dzięki obecności na targach Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie wybrzmiał tam także głos polskich ciepłowników.

Czytaj dalej