Strefy czystego transportu, czyli jak uratować miasta przed smogiem

21-02-2023

Transport to drugie, po domowych piecach grzewczych i lokalnych kotłowniach węglowych, źródło zanieczyszczeń powietrza w Polsce, a w Warszawie czy w Krakowie – pierwsze. By poprawić jakość powietrza, oba te miasta w 2024 roku mają wprowadzić strefy czystego transportu.

Strefy czystego transportu, czyli jak uratować miasta przed smogiem
Samochody, szczególnie te stare, odpowiadają za sporą część zanieczyszczeń w miastach. Wprowadzanie stref czystego transportu ma być sposobem na poprawę jakości miejskiego powietrza. Na zdjęciu: krakowski Kazimierz

Strefy czystego transportu (SCT) to obszary, po których mogą się poruszać tylko pojazdy spełniające określone normy emisji spalin. Takie strefy funkcjonują w ponad trzystu europejskich miastach, najstarsze w Szwecji – od blisko trzech dekad. Najwięcej jest ich w Niemczech (Umweltzone) czy Włoszech (Zona Traffico Limitato). 

SCT mają przede wszystkim wpływ na znaczny spadek stężenia dwutlenku azotu. Jest on szczególnie niebezpieczny dla cierpiących na schorzenia układu oddechowego: astmę czy przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. 

Na świecie SCT są znane jako strefy niskiej emisji, z angielskiego Low Emission Zones (LEZ). Coraz częściej w miastach pojawiają się też Ultra Low Emission Zone (ULEZ), czyli strefy o bardziej restrykcyjnych ograniczeniach, a nawet Zero Emission Zones (ZEZ).

W Polsce pierwsze SCT się pojawią za dwa lata. Ich wyznaczanie umożliwia samorządom nowelizacja Ustawy o elektromobilności z grudnia 2021 roku.

Kraków znowu pierwszy w Polsce

Na początku był Kraków, w którym parę lat temu próbowano ograniczyć ruch aut na popularnym wśród turystów Kazimierzu. W 2019 roku SCT przetrwała tylko kilka miesięcy. Radni Krakowa, zaniepokojeni stanem powietrza w mieście, wrócili do tematu i w listopadzie 2022 roku przyjęli uchwałę, na mocy której od 1 lipca 2024 roku na terenie całego miasta będzie obowiązywać strefa czystego transportu. 

W pierwszym etapie zakaz ruchu obejmie najstarsze pojazdy benzynowe niespełniające nawet normy Euro 1 lub wyprodukowane przed rokiem 1992 i diesle niespełniające Euro 2 lub wyprodukowane przed rokiem 1996. W drugim etapie zaś, od 1 lipca 2026 roku, do miasta będą mogły wjeżdżać tylko samochody benzynowe z normą Euro 3 lub diesle z Euro 5. Mają być wyjątki: łagodzące, np. dla motocykli, pojazdów historycznych, specjalnych i tych, których właścicielami są seniorzy, a zaostrzające dla aut zarejestrowanych po 1 marca br., które w momencie powstania SCT będą podlegały wymaganiom z drugiego etapu. 

46

tys.

osób co roku umiera przedwcześnie w Polsce z powodu smogu

Uprawnione do wjazdu do strefy samochody będą oznaczone odpowiednimi naklejkami na szybie. Kontrole mają prowadzić patrole policji i straży miejskiej, jest także rozważany wideomonitoring. Za złamanie zakazu przewidziano mandat w wysokości 500 zł.

W Warszawie też chcą lepiej oddychać

W stolicy już w 2024 roku zakaz ruchu ma dotyczyć aut benzynowych starszych niż 27 lat, czyli niespełniających normy Euro 2 i ponad 18-letnich diesli poniżej normy Euro 4. Co kolejne dwa lata zasady będą zaostrzane, co oznacza, że w 2032 roku do SCT będą mogły wjeżdżać tylko auta benzynowe z rocznika 2015 roku i młodsze oraz diesle produkowane od roku 2021. Jak wyliczyły władze Warszawy, na początku ograniczenia dotkną 2 proc. aut poruszających się po mieście, w 2032 roku zaś już 27 proc. pojazdów.

Strefa w Warszawie, inaczej niż w Krakowie, nie obejmie całego miasta, a jedynie większość Śródmieścia oraz część sąsiadujących z nim dzielnic: Mokotowa, Woli, Ochoty, Saskiej Kępy, Grochowa i Pragi. W stolicy 25 stycznia br. rozpoczęły się trzymiesięczne konsultacje społeczne. Mieszkańcy będą pytani m.in. o granice SCT, terminy wprowadzania, wyjątki dla wybranych grup osób czy pojazdów.

Im starsze auta, tym większe zanieczyszczenia

W badaniach, na które się powoływały władze Warszawy, 76 proc. ankietowanych warszawiaków wyraziło aprobatę dla powstania strefy czystego transportu w stolicy. To duży odsetek, bo np. z sondażu przeprowadzonego dla serwisu autobaza.pl wynika, że 42 proc. ogółu Polaków jest niechętnych wprowadzeniu SCT. Przyczyny? Przyzwyczajenia i wygoda kierowców, zastrzeżenie co do transportu miejskiego, nieznajomość zasad funkcjonowania stref, niewiedza na temat norm emisji spalin własnego samochodu…

Tymczasem doświadczenia miast, w których działają strefy czystego transportu, dowodzą ich dobroczynnego wpływu na jakość powietrza.

Kiedy w 2017 roku wprowadzano strefę czystego transportu w Antwerpii, stężenie tlenków azotu wahało się tam od 27 do 45 μg/m3. Cztery lata później wynosiło od 20 do 28 μg/m3, co oznacza spadek średnio o 33 proc. W Londynie natomiast, po pół roku obowiązywania Ultra Low Emission Zone, spadek emisji tlenków azotu wyniósł aż 31 proc. 

Według WHO aż 33 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej znajduje się w Polsce. Nie mamy żadnego miasta z bardzo dobrą lub chociażby dobrą jakością powietrza.

Na podobne efekty liczą także władze Warszawy czy Krakowa. Według badań naukowców z International Council on Clean Transportation (Międzynarodowa Rada ds. Czystego Powietrza) przeprowadzonych w Warszawie w 2020 roku, najwięcej zanieczyszczeń emitowały auta z rocznika 2006 i starsze. Stanowiły 17 proc. pojazdów na ulicach, ale odpowiadały za 37 proc. emisji tlenków azotu i 52 proc. emisji pyłów zawieszonych! Dzięki wprowadzeniu SCT w stolicy, już w pierwszym roku jej działania emisja tlenków azotu ma spaść o 11 proc., a pyłu zawieszonego o 20 proc.

Strefy czystego transportu w innych miastach

Badania ruchu samochodowego czy pomiary emisji spalin pochodzących z transportu drogowego przeprowadzono lub są zaplanowane m.in. we Wrocławiu, Poznaniu, Rzeszowie, Gliwicach, Łodzi, Lublinie, Szczecinie, Toruniu i Katowicach. Trwają lub mają się odbyć konsultacje społeczne, np. we Wrocławiu.

Wiekowy jak polskie auto

Według danych Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR za rok 2022, średni wiek importowanego auta benzynowego używanego w naszym kraju to 14 lat. Na polskie drogi wyjechało w ostatnim roku o 18 proc. mniej aut z „drugiej ręki”, ale i tak używanych pojazdów było 772 tys. Nowych aut  zarejestrowano 482 tys. 

Ciepłownicy dbają o jakość powietrza

Wszyscy chcemy żyć w czystych miastach i bez obawy o smog wietrzyć nasze mieszkania i wychodzić na spacer do parku. Po nisko- czy zeroemisyjnym transporcie, drugim bardzo ważnym narzędziem do poprawy jakości powietrza w mieście jest ciepłownictwo systemowe. To skuteczny sposób likwidacji tzw. niskiej emisji, której głównymi źródłami są indywidualne piece oraz przestarzałe przydomowe kotłownie. 

Z roku na rok ciepłownictwo w Polsce staje się coraz bardziej zielone: przedsiębiorstwa ciepłownicze modernizują swoje systemy, 2/3 ciepła systemowego powstaje w procesie kogeneracji, dzięki czemu spala się o 20 proc. mniej paliwa i emituje o 30 proc. mniej dwutlenku węgla. Efektywne filtry zapobiegają przedostawaniu się do atmosfery rakotwórczego benzo(a)pirenu, zabójczego tlenku węgla oraz pyłów, które powodują choroby układu oddechowego i serca.

Miasto 15 minut, czyli pielęgnujmy lokalność

13-09-2021

W miastach mieszka większość ludzkiej populacji. Według szacunkowych danych WHO, w 2050 roku będzie je zamieszkiwało około 66 proc. ludzi. Dlatego tak ważne jest, by były jak najlepszym miejscem do życia.

Miasto 15 minut, czyli pielęgnujmy lokalność

Miasto powinno być zrobione porządnie – o zwartej zabudowie, dobrze skomunikowane, niezabetonowane i zielone, dostępne dla każdego mieszkańca. I żeby wszędzie było blisko. Pieszo lub na rowerze!

Czytaj dalej