Panie Prezesie, 60 lat działalności MPEC-Rzeszów to historia ciągłego rozwoju. Czy dziś ten rozwój jest nadal tak samo intensywny?
Historia rzeszowskiego ciepłownictwa to w istocie historia nieprzerwanego rozwoju – od pierwszych instalacji w latach 50. XX wieku, przez budowę systemu miejskiego, aż po dzisiejszy nowoczesny układ ciepłowniczy. I ten proces nie zatrzymał się ani na chwilę. Rzeszów dynamicznie się rozwija, a my jesteśmy częścią tego procesu. Dlatego naszym zadaniem nie jest tylko utrzymanie systemu, ale jego ciągła rozbudowa i dostosowywanie do nowych wyzwań.
Przyszłość ciepłownictwa to nie jest wybór między rozwojem a modernizacją. To jest umiejętne prowadzenie obu tych procesów jednocześnie.
Czyli rozwój jako stały element strategii, a nie etap?
Dokładnie tak. W ciepłownictwie nie ma momentu, w którym można powiedzieć „system jest gotowy”. On nigdy nie jest skończony. Jednocześnie rozbudowujemy sieć, modernizujemy istniejącą infrastrukturę, zwiększamy efektywność i przygotowujemy system na przyszłość. To jest proces ciągły – i tak go traktujemy.
Jak się zmieniło podejście do zarządzania systemem ciepłowniczym przy Państwa skali działania?
Zmieniło się bardzo wyraźnie. Przy systemie tej wielkości (ponad 256 km sieci, 2129 węzłów cieplnych) oprócz doświadczenia i dobrej organizacji pracy są potrzebne dane i narzędzia, które pozwalają podejmować decyzje w sposób świadomy. Dlatego rozwijamy systemy telemetrii sieci i węzłów cieplnych, zdalny odczyt liczników ciepła, monitoring sieci preizolowanej, rozwiązania GIS i analitykę danych. Naszym celem jest zarządzanie, które nie polega wyłącznie na reagowaniu, ale przede wszystkim na przewidywaniu i optymalizacji.
Jednym z istotnych działań była diagnostyka szczelności sieci z wykorzystaniem oblotów termowizyjnych. W jaki sposób wpłynęła na proces planowania inwestycji i remontów?
To był bardzo ważny krok. Dzięki oblotowi uzyskaliśmy pełny, rzeczywisty obraz strat ciepła w całym systemie. To pozwala nam podejmować decyzje inwestycyjne w sposób bardzo precyzyjny. Efekty są wymierne, ponieważ na wybranych odcinkach ograniczyliśmy znacznie straty ciepła na przesyle. Ale najważniejsze jest coś innego – wprowadziliśmy sposób pracy oparty na cyklu: diagnoza – działanie – weryfikacja efektów.
256
kmdługość sieci ciepłowniczej zarządzanej przez MPEC-Rzeszów
Równocześnie realizujecie duże inwestycje w infrastrukturę magistralną. Co one zmieniają w systemie?
Zmieniają bardzo dużo – przede wszystkim zwiększają bezpieczeństwo i elastyczność systemu. Magistrale – główne sieci rurociągów – to fundament całego systemu ciepłowniczego i jeden z najważniejszych elementów naszej strategii. To one odpowiadają za stabilność, bezpieczeństwo i możliwość dalszego rozwoju sieci. Obecnie budujemy drugi etap Magistrali Północnej, która będzie przebiegać w rejonie ulic: Lubelskiej i Gromskiego. Równocześnie realizujemy Magistralę Wschodnią, której budowę rozpoczęliśmy przy Rondzie Pobitno, na styku ulicy Lwowskiej i Alei Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego. Już pierwszy etap realizacji tej inwestycji umożliwi podłączenie do sieci ciepłowniczej 18-piętrowego kompleksu mieszkaniowego przy ulicy Lwowskiej 33, obejmującego 214 mieszkań oraz część usługową i biurową. Jednak najważniejszy jest kolejny etap. Planowane jest dalsze prowadzenie magistrali w kierunku ulic: Morgowej i Polnej, co pozwoli na stworzenie alternatywnych kierunków zasilania i znacznie poprawi bezpieczeństwo energetyczne tej części miasta. Na przełomie kwietnia i maja br. rozpoczniemy realizację kolejnej magistrali, tj. Magistrali Zachodniej, która umożliwi podłączenie do systemu kolejnych obiektów, ale jednocześnie zapewni dwustronne zasilanie zachodniej części miasta. Liczymy, że przy budowie Magistrali Zachodniej uda się nam skorzystać ze środków Unii Europejskiej w ramach programu FEnIKS. Te inwestycje wpisują się w rozbudowę układu pierścieniowego rzeszowskiego systemu ciepłowniczego. Oznacza to tworzenie systemu, w którym poszczególne obszary mogą być zasilane z dwóch kierunków. W praktyce daje to możliwość prowadzenia prac modernizacyjnych bez wyłączania odbiorców, zwiększa odporność systemu na awarie oraz pozwala na bardziej elastyczne zarządzanie przepływami strumieni cieplnych.
Jak wygląda skala inwestycji MPEC-Rzeszów w ostatnich latach?
Jest bardzo konkretna. W latach 2016–2025 wybudowaliśmy i zmodernizowaliśmy ponad 112 kilometrów sieci ciepłowniczych. Podłączyliśmy do systemu 363 budynki o łącznej mocy cieplnej ponad 100 MWt. W ramach nowych przyłączeń, realizacji programu likwidacji piecyków gazowych oraz modernizacji i zmiany sposobu zasilania poprzez likwidację wymiennikowni grupowych zainstalowaliśmy łącznie 735 nowoczesnych węzłów cieplnych. Na inwestycje i remonty przeznaczyliśmy w tym czasie ponad 287 mln złotych. Ponad 72 mln zł to bezzwrotne dofinansowanie ze środków zewnętrznych, przede wszystkim unijnych. To są działania, które bezpośrednio się przekładają na jakość systemu i jego niezawodność.
Czyli rozwój i modernizacja są realizowane jednocześnie?
Zawsze. Nie ma dziś sensu rozwijać systemu bez modernizacji tego, co już istnieje. I odwrotnie – sama modernizacja bez rozwoju też nie wystarczy. Dlatego działamy równocześnie, tj. rozbudowujemy system, wymieniamy stare odcinki, wprowadzamy nowoczesne technologie. To jest jeden spójny proces.

Jak te działania się przekładają na mieszkańców?
W bardzo istotny sposób – poprzez bezpieczeństwo i komfort. Ciepło systemowe musi być usługą niezawodną. Mieszkaniec nie powinien się zastanawiać, czy ono będzie – ono ma być zawsze. Nasze inwestycje i modernizacje właśnie temu służą.
Transformacja energetyczna – jaką drogę wybiera MPEC-Rzeszów?
Drogę odpowiedzialną i konsekwentną. System ciepłowniczy musi się zmieniać – to jest oczywiste. Dlatego oprócz wspomnianej już ciągłej, konsekwentnej modernizacji istniejącej infrastruktury i jej rozbudowy, planujemy realizować nadal szeroko pojętą digitalizację systemu ciepłowniczego, montaż węzłów hybrydowych służących m.in. wykorzystaniu ciepła odpadowego, rozbudowę i budowę nowych instalacji PV, budowę źródeł rozproszonych oraz sukcesywne obniżanie parametrów sieciowych, w tym budowę podsystemu niskotemperaturowego zasilającego wybrane osiedle mieszkaniowe. Kluczowe będzie przygotowanie systemu – jego elastyczność i zdolność do pracy w nowych warunkach.
Przeszedł Pan w MPEC-Rzeszów prawie całą drogę zawodową. Jak to wpływa na zarządzanie?
Daje bardzo dobrą perspektywę. Znam ten system od strony technicznej i organizacyjnej. Wiem, jak funkcjonuje w praktyce, co pozwala mi podejmować decyzje uwzględniające realne warunki jego funkcjonowania. Najważniejsi jednak w MPEC-Rzeszów są ludzie – ich wiedza, doświadczenie i zaangażowanie są fundamentem działania całego systemu. Ciepłownictwo to branża, w której doświadczenie i zaangażowanie mają kluczowe znaczenie. Moim zadaniem jest stwarzać warunki, w których ten potencjał będzie się rozwijał.
Na koniec – jaka jest wizja MPEC-Rzeszów na kolejne lata?
System, który się rozwija w sposób ciągły i odpowiedzialny – jest stale rozbudowywany, konsekwentnie modernizowany, wykorzystuje nowoczesne technologie i jest przygotowany na transformację energetyczną. Bo przyszłość ciepłownictwa to nie jest wybór między rozwojem a modernizacją. To jest umiejętne prowadzenie obu tych procesów jednocześnie – w sposób przemyślany i długofalowy. I właśnie w tym kierunku podążamy.