Nasze domy podgrzewają klimat

20-09-2021

By osiągnąć zerową emisję gazów cieplarnianych do 2050 roku, zmianę musimy zacząć od naszych domów. Z nieefektywnych energetycznie budynków i osiedli ucieka ciepło, przyczyniając się do wzrostu emisji gazów cieplarnianych.

Budynki odegrają kluczową rolę w  dekarbonizacji. Przemysł budowlany jest odpowiedzialny za około 38 proc. całej emisji gazów cieplarnianych (GHG, z ang. greenhouse gas), z czego 10 proc. emisji powstaje podczas produkcji i transportu materiałów budowlanych oraz podczas budowy i rozbiórki domów, a 28 proc. emisji jest uwalnianych podczas eksploatacji budynków. 

Szacuje się, że do roku 2050 globalne zasoby budowlane się podwoją, a to spowoduje ogromny wzrost emisji gazów cieplarnianych z tego sektora.

38

proc.

emisji dwutlenku węgla wytwarza sektor budynków

Co trzeci budynek w UE jest nieefektywny energetycznie, dodatkowo wiele jest ogrzewanych przy użyciu paliw kopalnych. Renowacji poddawanych jest tylko 1 proc. budynków rocznie. Komisja Europejska przedstawiła więc w ub.r. strategię, zwaną falą renowacji, której celem jest poprawa efektywności energetycznej budynków i co najmniej podwojenie liczby renowacji – do 2030 roku w Europie ma zostać odnowionych 35 mln budynków.   Wsparcie redukcji emisji dwutlenku węgla z budynków jest także jednym z kluczowych elementów ogłoszonego w lipcu br. pakietu „Fit for 55”. Środki na modernizację przestarzałej infrastruktury mają być pozyskiwane z nowego systemu opłat za emisje, tzw. mini-ETS, obejmującego m.in. właśnie budownictwo, transport, rolnictwo.

Dom jaki jest, każdy widzi

Standard energetyczny budynków zależy od ich wieku, zastosowanych technologii i materiałów oraz wymagań obowiązujących podczas budowy, przeprowadzonych w nich remontów itp. Budynki  oddawane do  użytku już w XXI wieku mają relatywnie wysoką efektywność energetyczną, starsze charakteryzują się wysokim zapotrzebowaniem na energię i  wymagają głębokiej termomodernizacji.
Według danych z ostatniego spisu powszechnego z 2011 roku, około 76 proc. Polaków mieszkało w budynkach postawionych nie później niż w 1978 roku (wówczas ponadtrzydziestoletnich). Jeśli te domy nie przeszły gruntownej modernizacji, to nie spełniają aktualnych standardów energooszczędności. 

Polskie budownictwo i ciepłownictwo stoją więc przed dużymi wyzwaniami. Od 2021 roku obowiązują nowe standardy energetyczne dla budynków. Uwzględniają one nie tylko wymagania dotyczące konstrukcji budynku i wykorzystanych technologii, ale przede wszystkim jakości dostarczonej energii.  

Popularnym źródłem ciepła w polskich domach nadal są niestety przestarzałe wysokoemisyjne kotły na paliwa stałe, które przyczyniają się do wytwarzania tzw. niskiej emisji, głównej przyczyny zimowego smogu. W Polityce Energetycznej Polski znalazły się więc zapisy, że do 2040 roku wszystkie gospodarstwa domowe muszą być zaopatrywane w ciepło poprzez dostawy ciepła systemowego oraz wytwarzane przez zero- lub niskoemisyjne źródła indywidualne.

Domy w Polsce są zazwyczaj nieocieplone lub ocieplone nieprawidłowo. Ciepło ucieka przez: wentylację (30–40 proc.), ściany (20–30 proc.), okna i drzwi (15–25 proc.), dach (10–15 proc.) oraz podłogę (3–6 proc.). Według Krajowej Agencji Poszanowania Energii (KAPE), głęboka termomodernizacja pozwoliłaby na zmniejszenie zużycia energii o około 35-85 proc., a to przyczyniłoby się do redukcji ponad 46 mln ton dwutlenku węgla i niemal 90 tys. ton pyłów rocznie.

W Polsce mamy 14,2 mln budynków, najwięcej domów jednorodzinnych (prawie 40 proc.). Prawie 80 proc. zasobów mieszkaniowych należy do prywatnych właścicieli, to jeden z najwyższych udziałów w Europie.
Ku dekarbonizacji budownictwa

W raporcie „Zerowy ślad węglowy budownictwa. Mapa drogowa dekarbonizacji budownictwa do roku 2050” pozarządowa organizacja Polskie Stowarzyszenie Budownictwa Ekologicznego podkreśla, że w roku 2050 „wszystkie budynki powinny charakteryzować się zerowym operacyjnym śladem węglowym, natomiast budynki nowe i poddawane modernizacji – zerowym śladem węglowym netto w całym cyklu życia (czyli zerowym bilansem wbudowanego i operacyjnego śladu węglowego)”. 

Jak to osiągnąć?

  • W procesie produkcji i budowy rozwiązania niskoemisyjne nie mogą być alternatywą, ale podstawową metodą wytwarzania materiałów  budowlanych oraz  realizacji  inwestycji  budowlanych, zgodnie z zasadami gospodarki o obiegu zamkniętym. 
  • Zarówno budynki nowe, jak i istniejące muszą być wysoce energooszczędne. Powinny charakteryzować się niskim (wręcz zerowym) zapotrzebowaniem na energię dzięki odpowiedniej izolacyjności przegród, efektywnym systemom wentylacji, chłodzenia i ogrzewania oraz zarządzania energią.  
  • Źródła energii muszą być neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla. Budynki powinny być wyposażone w instalacje wytwarzające energię, w maksymalnym możliwym zakresie odnawialną, dzięki czemu będą mogły się stać dodatnie energetycznie. Obywatele mogliby wtedy bezpośrednio partycypować w rewolucji energetycznej

WWF Polska i KAPE w raporcie „Zeroemisyjna Polska 2050” przedstawiają także dodatkowe postulaty, takie jak np. zakaz stosowania węgla do ogrzewania budynków najpóźniej do 2030 roku. W pierwszej kolejności w lokalnych źródłach ciepła, równocześnie z procesem dekarbonizacji ciepłownictwa oraz sektora elektroenergetyki.

Polska (wyboista) droga do czystego powietrza

25-08-2021

Zachętą do wymiany źródeł ogrzewania i termomodernizacji domów mają być rządowe programy i ulga podatkowa.

W najbliższych latach musimy wymienić prawie trzy miliony starych kotłów na węgiel i drewno. Bez tego nie mamy co liczyć na lepsze powietrza. Jak Polacy i rząd walczą z „kopciuchami”?

Czytaj dalej