Świeże powietrze – rzecz oczywista, ale lekarze, zapytani o zwyczaje Polaków związane z wietrzeniem pomieszczeń, odpowiadają: To katastrofa! Zbyt rzadko otwieramy okna!
Nasze mieszkania są duszne, bo relatywnie małe – powierzchnia użytkowa na jedną osobę to 31,1 m kw., i zamieszkiwane przez wiele osób – średnio 2,4 osoby (według danych GUS z 2023/2024 roku). Przepisy budowlane nakazują, by w każdym pomieszczeniu była wentylacja grawitacyjna, umożliwiająca wymianę powietrza, ale często nie działa ona właściwie. Montowane powszechnie szczelne okna z jednej strony chronią przed hałasem, ale z drugiej – nie przepuszczają wystarczająco dużo powietrza.
Jak wietrzyć prawidłowo
Zakręć grzejniki. Zawsze, zanim otworzysz okna, zakręć zawory termostatyczne w pomieszczeniu. Zapobiegnie to niepotrzebnej pracy systemu grzewczego, który „wykryłby” nagły spadek temperatury i w efekcie zwiększyłby intensywność grzania. To klucz do oszczędności energii.
Wietrz krótko, ale intensywnie. Zamiast pozostawiać uchylone okno na kilka godzin (co powoli wychładza pomieszczenie i generuje straty ciepła), otwórz okna na oścież na 5–10 minut. W ten sposób wymieniasz powietrze, ale ciepło zakumulowane w ścianach, meblach i podłogach pozostaje, co pozwala na szybki powrót do komfortowej temperatury po zamknięciu okna.
Zrób przeciąg. Najskuteczniejsze jest wietrzenie krzyżowe, czyli jednoczesne otwarcie okien i drzwi w przeciwległych punktach mieszkania. Skraca to czas wietrzenia do 3–5 minut.
Monitoruj zanieczyszczenia na zewnątrz. Zanim otworzysz okna, by wywietrzyć mieszkanie, sprawdź poziom zanieczyszczeń – najłatwiej za pomocą różnych aplikacji i serwisów internetowych, np. popularnej Airly. Wietrz wtedy, gdy jakość powietrza jest dobra lub zadowalająca – zwykle najlepszy moment to środek dnia, np. godz. 10.00–14.00. Przy wysokim stężeniu pyłów w powietrzu zrezygnuj nie tylko z wietrzenia, ale także ze spacerów i w ogóle ogranicz wychodzenie z domu, szczególnie z dziećmi.
Jak temperatura jest najlepsza?
Alergolodzy i pediatrzy przestrzegają, że zbyt wysoka temperatura, powyżej 21oC powoduje wysychanie śluzówek, co osłabia usuwanie wirusów i bakterii z nosa i gardła. Temperatura około 20–21oC pozwala na automatyczne utrzymanie optymalnego dla zdrowia poziomu wilgotności, w przedziale 40–60 proc. Poniżej 40 proc. wysychają nam śluzówki, powyżej 60 proc. rozwijają się w mieszkaniu grzyby i pleśń.
Stworzenie odpowiedniego mikroklimatu – co nie jest problemem w domach korzystających z ciepła systemowego – pozwala uniknąć zagrożeń związanych zarówno z długotrwałym przebywaniem w przegrzanym i w związku z tym przesuszonym pomieszczeniu, jak i w wychłodzonym, a przez to zbyt wilgotnym.

Naturalne filtry powietrza – rośliny oczyszczające
Naszymi naturalnymi sprzymierzeńcami w dbaniu o czyste powietrze w mieszkaniu są rośliny doniczkowe. Niektóre z nich wykazują się udowodnioną zdolnością do absorbowania szkodliwych substancji chemicznych, takich jak formaldehyd, benzen czy trójchloroetylen. Szacuje się, że na każde 10 m kw. powierzchni pomieszczenia powinny przypadać minimum 1–2 duże rośliny oczyszczające powietrze (lub kilka mniejszych), aby efekt był zauważalny. Oto najbardziej skuteczne roślinne oczyszczacze:
Sansewieria gwinejska (wężownica, znana też pod nazwą: język teściowej). Doskonale filtruje powietrze z toksyn. Idealna do sypialni, ponieważ uwalnia tlen również w nocy. To jedna z najbardziej wytrzymałych roślin domowych – znosi suszę i słabe światło (choć lepiej rośnie w jasnym). Pielęgnacja: podlewanie rzadkie, gdy podłoże całkowicie przeschnie (zimą raz na 3–4 tygodnie).
Skrzydłokwiat. Skutecznie usuwa z powietrza nie tylko formaldehyd i benzen, ale także pochłania pyły zawieszone, które są jednym z głównych składników smogu. Wymagania: półcień, wysoka wilgotność powietrza (idealny do łazienki/kuchni). Pielęgnacja: podłoże stale lekko wilgotne, ale nie mokre, lubi regularne zraszanie liści.
Fikus sprężysty. Jego duże liście efektywnie wyłapują pyły i kurz z powietrza. Lubi jasne światło (ale nie bezpośrednie słońce latem) i ciepło (min. 15oC). Pielęgnacja: umiarkowane podlewanie (gdy przeschnie górna warstwa ziemi).
Epipremnum złociste. Skutecznie pochłania toksyny oraz pyły zawieszone PM2,5, które są niebezpieczne dla układu oddechowego. Bardzo szybko rośnie i jest wyjątkowo odporne na błędy w pielęgnacji. Lubi jasne stanowisko lub półcień. Wymaga regularnego podlewania, gdy wierzchnia warstwa podłoża przeschnie.
Zielistka Sternberga. Jest jedną z najłatwiejszych w uprawie roślin. Wytwarza liczne młode roślinki na końcach pędów, idealne do rozmnażania. Wymagania: jasne lub półcieniste stanowisko, toleruje słabsze oświetlenie. Pielęgnacja: podłoże stale lekko wilgotne, regularne zraszanie.
Paproć nefrolepis. Skutecznie usuwa toksyny i pomaga w redukcji pyłów zawieszonych. Znana ze swoich właściwości nawilżających powietrze. Wymagania: jasne, rozproszone światło lub półcień (np. okno północne). Nie lubi przeciągów. Pielęgnacja: ziemia musi być stale wilgotna, ale nie mokra. Wymaga częstego zraszania.
Dracena. Ta elegancka roślina doskonale radzi sobie z oczyszczaniem powietrza z formaldehydu, ksylenu i toluenu, a także z pyłów zawieszonych. Jest stosunkowo łatwa w pielęgnacji. Lubi jasne, ale rozproszone światło. Pielęgnacja: umiarkowane podlewanie, wysoka wilgotność powietrza, zwłaszcza zimą.
Aloes. To nie tylko roślina lecznicza, ale także świetny filtr powietrza. Pomaga eliminować toksyny, a dodatkowo jego liście magazynują wodę, co wspomaga utrzymanie wilgotności w pomieszczeniu. Wymagania: dużo światła i mało wody. Pielęgnacja: podlewać rzadko, a zimą bardzo oszczędnie.
Chamedora wytworna (palma koralowa). Oczyszcza powietrze z toksyn i dodatkowo nawilża je. Łatwa w uprawie, lubi jasne miejsca z rozproszonym światłem i półcień. Wymaga regularnego podlewania letnią wodą i wysokiej wilgotności powietrza.
Wsparcie technologii: oczyszczacze i nawilżacze
Oczyszczacze usuwają z powietrza szkodliwe cząsteczki. Filtr wstępny wyłapuje kurz czy sierść; filtr HEPA (ang. High Efficiency Particulate Air) zatrzymuje co najmniej 99,97 proc. cząstek o wielkości 0,3 mikrometra, w tym pyły PM10 i PM2,5, zarodniki pleśni, alergeny; filtr węglowy z kolei odpowiada za neutralizowanie nieprzyjemnych zapachów i usuwanie lotnych związków organicznych.
Zimą wilgotność powietrza w mieszkaniach możemy zwiększyć za pomocą nawilżaczy (najczęściej stosowane rodzaje: ewaporacyjne, ultradźwiękowe i parowe). Coraz popularniejsze stają się rozwiązania dwa w jednym, czyli oczyszczacze z funkcją nawilżania.
Tego nie rób zimą, żeby mieć w mieszkaniu dobre powietrze
- Unikaj długotrwałego „rozszczelnienia” okien, czyli pozostawiania okna w pozycji mikrowentylacji.
- Ogranicz stosowanie świec zapachowych i kadzidełek – są one popularnym źródłem lotnych związków organicznych, w tym benzenu i formaldehydu, a także drobnych cząstek stałych, które pogarszają jakość powietrza.
- Nie zasłaniaj kratek wentylacji grawitacyjnej – muszą być zawsze otwarte, aby zapewnić minimalną wymianę powietrza i usunąć wilgoć. Ich zasłanianie to prosta droga do problemów z pleśnią i gromadzenia się niebezpiecznego tlenku węgla (czadu).
- Nie susz dużej ilości prania w ogrzewanym pomieszczeniu bez wentylacji. Jest to główne źródło nadmiernej wilgoci, która w połączeniu z chłodnymi ścianami może prowadzić do rozwoju grzybów i pleśni. Jeśli musisz suszyć w domu, zadbaj o sprawną wentylację.