Zapowiada się trudna zima

04-08-2022

Jeśli na rynku zabraknie odpowiedniej ilości węgla, ciepłownicy mogą mieć problem z zapewnieniem odbiorcom temperatury ustalonej w umowach. W tym sezonie jesienno-zimowym musimy się liczyć z tym, że kaloryfery nie będą tak rozgrzane, jak w latach ubiegłych.

Nikt nie ma już wątpliwości, że tej zimy ciepło trzeba będzie oszczędzać. Dostawcy ciepła systemowego od kilku już sezonów zachęcają Polaków do niemarnowania ciepła podczas kampanii „20 stopni dla klimatu”

Obserwujemy w Polsce pierwszy od 30 lat kryzys ciepłownictwa. Tak 25 lipca br. mówił w RMF prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie (IGCP) Jacek Szymczak. I zaznaczył, że problem chłodniejszych grzejników, wywołany kłopotami z dostawami węgla i jego ceną, potrwa co najmniej do końca kwietnia 2023 roku.

– Trzeba się, niestety, liczyć z obniżaniem temperatur w mieszkaniach – stwierdził prezes Szymczak. I dodał: – Robimy wszystko, jako ciepłownicy, żeby ciepła systemowego nie zabrakło, ale trzeba mieć świadomość, że jest bardzo duży problem związany z dostawą węgla, z możliwością pozyskania tego węgla na rynkach światowych i duży problem związany z drastycznymi podwyżkami cen węgla, które wahają się od 250 proc. – gdy chodzi o polski węgiel – do 600 proc., jeżeli mówimy o węglu importowanym.

Rosnące ceny surowców wpływają na wysokość rachunków odbiorców ciepła systemowego. 

– Podwyżki ciepła i ciepłej wody mogą sięgnąć od kilkudziesięciu do ponad 100 proc. – mówił prezes IGCP. 

Tymczasem Sejm pod koniec lipca przyjął ustawę o dodatku węglowym 3 tys. zł, ale tylko dla odbiorców indywidualnych. 

– To rozwiązanie, które pomija blisko 15 mln Polaków zaopatrywanych w ciepło za pośrednictwem sieci ciepłowniczych – alarmował prezes Szymczak w liście do premiera, w którym IGCP zaproponowała rozszerzenie dodatku energetycznego na odbiorców ciepła z sieci.

Minister klimatu Anna Moskwa zadeklarowała, że rząd pracuje nad rozwiązaniem wspierającym odbiorców ciepła systemowego, a także same ciepłownie. 

Do szkół i szpitali ciepło w pierwszej kolejności

Zgodnie z zapisanymi w planach kryzysowych procedurami obniżania ciepła, jak wyjaśnia prezes IGCP, w pierwszej kolejności temperatura byłaby zmniejszana w tych budynkach, gdzie najmniej naraziłoby to zdrowie i życie ludzi. Szkoły, przedszkola czy szpitale nie powinny ucierpieć na ewentualnych oszczędnościach.  

Przypomnijmy, że w klasach temperatura powinna wynosić co najmniej 18oC, zgodnie z rozporządzeniem MENiS z 31 grudnia 2002 roku. Dyrektorzy mogą zamknąć szkołę, gdy na zewnątrz jest -15oC.

Rząd ma jednak od początku września br. wprowadzić przepisy ułatwiające nauczanie zdalne w przypadku niedogrzania szkół. O zawieszeniu zajęć i przejściu po dwóch dniach zawieszenia na naukę online będzie decydował dyrektor.

Ciepłownicy zmieniają nawyki Polaków

Nikt nie ma już wątpliwości, że tej zimy ciepło trzeba będzie oszczędzać. Niemarnowanie stanie się ważne nie tylko dla odbiorców ze względu na wysokość rachunków, ale także dla ciepłowników działających w warunkach ograniczonego dostępu do zasobów. 

Dostawcy ciepła systemowego od kilku już sezonów zachęcają Polaków do niemarnowania ciepła podczas kampanii „20 stopni dla klimatu”Przekonują, że dzięki racjonalnemu gospodarowaniu ciepłem i obniżeniu temperatury w mieszkaniach i biurach zyskamy wszyscy: poprawi się nasza kondycja zdrowotna, wyemitujemy mniej dwutlenku węgla i będziemy oddychać czystszym powietrzem, a także – co szczególnie ważne obecnie – zużyjemy mniej zasobów naturalnych i zaoszczędzimy na rachunkach za ogrzewanie. Cena ciepła jest bowiem uzależniona od kosztów jego produkcji, a te zależą od cen paliwa i praw do emisji dwutlenku węgla.

– Dwa lata temu robiliśmy badania, z których wynika, że średnia temperatura w naszych domach w sezonie grzewczym to 22℃ – przypomina prezes IGCP, Jacek Szymczak. – Już wtedy namawialiśmy Polaków, aby obniżyć temperaturę do 20℃ – ze względów zdrowotnych i ze względu na niższe rachunki i mniejszą emisję dwutlenku węgla. Dziś, gdybyśmy obniżyli temperaturę w naszych mieszkaniach właśnie o te dwa stopnie, zużyjemy około miliona ton węgla mniej.

Zimą jednak lubimy mieć ciepło w domu, rozkręcamy więc kaloryfery do maksimum. Skutek: połowa Polaków przegrzewa mieszkania. 

– Temperatura w pomieszczeniu powinna oscylować w granicach 20, maksymalnie 21 stopni – przestrzega alergolog, prof. Bolesław Samoliński. – Wyższa jest wręcz niezdrowa, obniża poziom wilgotności powietrza, a to sprzyja stanom zapalnym i chorobom dróg oddechowych.

21,8

proc.

Polaków zamierza zmniejszyć temperaturę* w mieszkaniach w okresie grzewczym
*sondaż United Surveys, sierpień 2022

W Europie też skręcają ogrzewanie i klimatyzację

Zmniejszenie temperatury ogrzewania oraz zwiększenie temperatury chłodzenia rekomenduje także Bruksela. Ze względu na potencjalne niedobory surowców, głównie gazu, Komisja Europejska zaleca krajom Unii Europejskiej obniżenie zimą w budynkach publicznych i prywatnych temperatury do 19oC, a latem podwyższenie chłodzenia klimatyzacją do 25 stopni.

Z kolei w Niemczech, jak podawał Reuters, firma Vonovia, właściciel prawie pół miliona mieszkań, ogrzewanych za pośrednictwem różnych dostawców energii, z początkiem sezonu 2022/2023 zmniejszy do 17oC moc grzewczą w godzinach 23.00–6.00. Jak szacuje Vonovia, takie obniżenie temperatury da około 8 proc. oszczędności. 

Zatrzymajmy ciepło w domu

Korzystajmy ze sprawnych grzejników. Przed sezonem grzewczym oczyśćmy kaloryfery ze starej powłoki malarskiej i pomalujmy nową, specjalnie przeznaczoną do tego celu, farbą. Jeśli grzejniki są stare, wymieńmy je na nowe. I rzecz niby oczywista: lokalizacja kaloryferów. Powinny być umieszczone w najzimniejszym miejscu w pokoju, czyli zazwyczaj pod oknem. Zapewnia to właściwą cyrkulację ogrzanego powietrza w pomieszczeniu.

Ustawienie optymalnej temperatury w pomieszczeniach i racjonalne gospodarowanie ciepłem może dać niemałe oszczędności. Warto spróbować!

Ustawmy właściwą temperaturę. Zalecana temperatura dla pokoju dziennego wynosi 20°C, dla sypialni 18°C, dla łazienki 24°C. Podczas dłuższej nieobecności – wyjazd na urlop czy na weekend – nie powinniśmy wyłączać ogrzewania całkowicie, by nie wychłodzić nadmiernie pomieszczeń, najlepiej skręcić je do 16–17°C. 

Jeżeli obniży się temperaturę tylko o 1oC, można zaoszczędzić około 6 proc. energii grzewczej, a gdy się ustawi w nocy zawory termostatyczne na minimum w pomieszczeniach, w których się nie przebywa, oszczędność wyniesie około 25 proc. zużycia ciepła. Pamiętajmy też o przykręcaniu kaloryferów przed wyjściem do pracy.

Nie zasłaniajmy kaloryferów meblami, zasłonami czy praniem, by nie zakłócać prawidłowego przepływu ciepła. Zamontujmy za kaloryferami ekrany z materiałów izolacyjnych – odbijają one ciepło od ściany i kierują je do wnętrza pomieszczenia.

Wietrzmy mieszkanie kilka razy dziennie – krótko i intensywnie. Zakręcajmy zawory przy grzejnikach na czas wietrzenia.

W dzień nie zasłaniajmy okien, by słońce dogrzewało pomieszczenia. W nocy zaciągajmy zasłony, by zapobiec wychłodzeniu mieszkania.

Nocą skręcajmy ogrzewanie w sypialni. W niższej temperaturze lepiej się śpi.  

Zatrzymajmy ciepło wewnątrz budynku. Uszczelnijmy okna w piwnicach i na klatkach schodowych w bloku. Zamykajmy je zimą. 


Lekcje ciepła dla każdego
O rozwój nawyku oszczędzania energii warto zadbać od przedszkola. Dlatego w imieniu ciepłowników zapraszamy jeszcze w wakacje na „Lekcje Ciepła” online, np. te o niemarnowaniu ciepła i o ograniczaniu śladu węglowego

Polecamy także serię książeczek dla dzieci o przygodach Czerwonego Kapturka w mieście. To pięknie ilustrowane publikacje na temat ekologii, wytwarzania ciepła, zanieczyszczeń powietrza i jego ochrony, które można ściągnąć z portalu edukacyjnego „Lekcje Ciepła” (w sekcji Pobierz materiały). To świetna lektura dla całej rodziny! 

Kaloryfery będą ciepłe. Ale więcej za to zapłacimy

07-07-2022

Na ceny energii wywierają również niebagatelny wpływ kłopoty z zaopatrzeniem w paliwa oraz rosnące gwałtownie koszty surowców.

Wstrzymane dostawy surowców, brak węgla z polskich kopalń, import z Ameryki Południowej i Australii, wojna w Ukrainie, sankcje wobec Rosji, inflacja… Wszystko to wpływa na ceny ciepła i ciepłej wody.

Czytaj dalej