Czego oczekiwać po COP24?

15-06-2020

Szczyt klimatyczny zakończony. W trakcie jgo trwania świat obiegła informacja, że mimo wieloletniej walki o redukcję emisji 2018 rok będzie drugim pod rząd, kiedy zanotowany zostanie globalny wzrost CO2. To aż 2 proc. więcej niż emitował świat w 2017 r. Działania muszą być więc szybkie i konsekwentne.

Zdaniem biologa sir Davida Attenborough razem jesteśmy w stanie zapobiec zagładzie świata naturalnego

Jeszcze przed rozpoczęciem szczytu klimatycznego w Polsce głośno mówiono o nadziejach, że katowicka konferencja pozwoli wypracować wytyczne do realizacji porozumienia paryskiego z 2015 roku. Wprowadzenie w życie jego zapisów pozwoliłoby na osiąganie realnych efektów poprawy klimatu lub chociażby zatrzymało jego degradację. O odważne decyzje apelował już na ceremonii rozpoczęcia biolog sir David Attenborough: – Los świata jest w naszych rękach. Zarówno decydentów, jak i zwykłych ludzi. Większość świata naturalnego zmierza ku zagładzie, która jest już na horyzoncie – grzmiał z mównicy do uczestników szczytu klimatycznego. – Mieszkańcy świata chcą żebyście działali. Ludzie są gotowi do wyrzeczeń w codziennym życiu, by zmiany mogły się wydarzyć. Razem jesteśmy w stanie ich dokonać. Wyznaczenie stolicy województwa śląskiego na miejsce tego rodzaju wydarzenia było wyzwaniem nie tylko organizacyjnym. Nigdzie tak bardzo jak w regionie kopalń, hut i przemysłu ciężkiego, nie widać konieczności współpracy w dążeniu do koniecznych zmian klimatycznych. – Oczywiście jest to wyzwanie, ale dzięki niemu możemy pokazać, że jako Polska radzimy sobie z wprowadzaniem zmian. Powinniśmy tę szansę wykorzystać do tego, by pokazać w jaki sposób do tej pory udało się tyle fantastycznych rzeczy zrobić, jakie wyzwania przed nami stoją i w jaki sposób na zasadzie „zielonego pragmatyzmu” te zmiany wprowadzać. Pokazać, że respektujemy ludzi, region i środowisko społeczne, w którym te zmiany zachodzą – mówił w sierpniu podczas konferencji PreCOP24 pełnomocnik rządu ds. organizacji COP24, a potem jej prezydent Michał Kurtyka.

10 największych emitentów CO2 wg Raportu Global Carbon Project: Chiny, USA, Indie, Rosja, Japonia, Niemcy, Iran, Arabia Saudyjska, Korea Południowa i Kanada.

Oponenci od początku wytykali Polsce zbyt mocne podkreślanie ważnego znaczenia węgla dla rodzimej gospodarki. – Nie ma dzisiaj strategii całkowitej rezygnacji z węgla w Polsce – mówił prezydent Andrzej Duda podczas konferencji prasowej w dniu otwarcia i dodał: – Węgiel jest naszym strategicznym surowcem, mamy jego zasoby wystarczające na 200 lat, gwarantuje on nam suwerenność energetyczną i trudno żebyśmy z niego całkowicie zrezygnowali. Jednak oprócz tego zapewniał, że polski mix energetyczny będzie się zmieniał na korzyść źródeł odnawialnych, bałtyckich ferm wiatrowych, fotowoltaiki i energetyki wodnej. Krytycy wskazywali na inne sprzeczności, jak choćby posiłki pakowane w folię serwowane podczas obrad, plastikowe kubeczki do wody, wystawę węgla towarzyszącą konferencji, a nawet takie elementy jak koncerny energetyczne będące głównymi sponsorami szczytu czy wiszący nad Śląskiem smog. Portal oko.press zauważył jednak, że takie reakcje szczególnie uwidaczniane są w polskich mediach i służą jedynie podgrzewaniu wewnętrznej batalii politycznej. Świat się nie interesuje tym, jak przedstawiany jest nasz kraj. Globalna opinia publiczna oczekuje rezultatów konferencji i porozumienia końcowego. Na bieżąco podaje informacje z raportów prezentowanych na konferencji, czy cytaty z wystąpień. W ideę, która miała odpowiedzieć na pytanie dlaczego Katowice doskonale wpisywały się w hasła przewodnie konferencji: Changing Together (zmieniamy się razem) i motto miejskie Black to Green (z czarnego w zielone). I rzeczywiście Katowice to w ponad 50-proc. zieleń.- Byłem w Katowicach pod koniec lat 80. Teraz to zupełnie inne miasto.

Tam gdzie była kopalnia, dziś jest muzeum. Ale mam nadzieję, że kiedyś węgiel w ogóle stanie się eksponatem PAŃSTW POROZUMIENIE PARYSKIE 195 XII 2015 po raz pierwszy przyjęło powszechne i prawnie wiążące porozumienie zmierzające do zmian klimatu długoterminowe utrzymanie wzrostu średniej temperatury na poziomie znacząco niższym niż 2 stopnie Celsjusza dążenie do tego, by wzrost średniej temperatury ograniczyć do 1,5 stopnia Celsjusza, przez co skutki zmian klimatycznych byłyby znacznie mniejsze konieczność ograniczenia punktu zwrotnego w emisji w skali globalnej doprowadzenie do szybkiej redukcji emisji w oparciu na najnowszych informacjach naukowych 2°C 1,5°C CO2 RZĄDY PAŃSTW SYGNATARIUSZY ZADEKLAROWAŁY PONADTO, ŻE: będą prowadziły transparentną politykę informacyjną w sprawie zmian co pięć lat będą wyznaczać kolejne, ambitne cele do osiągnięcia będą na bieżąco sprawozdawać o postępach w dążeniu do wyznaczonych celów będą poprawiać zdolność społeczeństw do przystosowania się do zmian klimatycznych będą wspierały kraje rozwijające się we wprowadzaniu zmian muzealnym – zaznaczył Helmut Hojesky reprezentujący Austrię. Polska szczyciła się także tym, że mimo zobowiązań z Kioto do ograniczenia emisji CO2 o 6 proc. my zredukowaliśmy ilość emitowanego dwutlenku węgla aż o 32 proc., utrzymując przy tym wysoki wzrost gospodarczy.

Obecny na konferencji były gubernator Kalifornii Arnold Schwarzeneger apelował jednak: – Zmiany w klimacie to problem dnia dzisiejszego, a nie przyszłości i powinniśmy działać już – mówił w pierwszym dniu COP24, podając jako dobry przykład swój stan, który w tym roku podjął decyzję o całkowitej rezygnacji z węgla do 2050 r. Wyznacznikiem dla prac negocjatorów podczas polskiej sesji COP miało być to, co wydarzyło się trzy lata wcześniej w Paryżu. Tam bowiem doszło do spektakularnego, pierwszego w historii porozumienia aż 195 państw, które podpisały tzw. porozumienie paryskie, czyli deklarację mającą na celu ograniczenie emisji, jako jednego ze sposobów redukcji gazów cieplarnianych i w efekcie wyhamowanie zmian klimatycznych. Porozumienie paryskie ma istotną wadę. Wprawdzie rządy 195 państw przyjęły ten dokument, ale każdy z sygnatariuszy winien je jeszcze ratyfikować we własnym kraju. Ustalono, że wejdzie ono w życie, gdy ratyfikuje je 55 państw odpowiadających za co najmniej 55 proc. emisji. Dokument ponadto nie miał spójnych wytycznych. Każde z państw, które go ratyfikowały miały wyznaczać sobie poziom ograniczenia emisji, ale nie ustalono co się stanie, jeśli tego celu nie osiągnie. Katowicki szczyt miał wyznaczyć dalsze kierunki zmian w energetyce zmierzające w stronę zielonej planety i wypracować tzw. Pakiet implementacyjny dla porozumień paryskich. Wiadomo było, że o konsensus będzie bardzo trudno nie tylko na poziomie lokalnym, ale wręcz globalnym. Prezydent USA krytykował dokument z Paryża w czasie trwania konferencji w Katowicach. „Porozumienie paryskie jest bardzo wadliwe, ponieważ podnosi ceny energii dla krajów odpowiedzialnych, jednocześnie wybielając najgorszych trucicieli” – napisał na Twitterze przywódca USA. Udało się jednak ustalić, że począwszy od 2023 r. cyklicznie co pięć lat będzie dokonywana ocena postępów w zakresie ochrony klimatu. Ciągle jednak było to oparte na zasadzie dobrowolności.

Arnold Schwarzeneger zachęcał do działania podając za przykład Kalifornię, która do roku 2050 ma zamiar całkowicie zrezygnować z węgla.
Jądrowa przyszłość Polskiej energetyki

Panel energetyczny odbył się w mikołajki 6 grudnia. Tego dnia odbyła się debata o przyszłości polskiej energetyki. Poprzedziło ją przedstawienie raportu na temat polskiego wkładu na realizację polityki klimatycznej. Wynikało z niego, że w ostatnich latach zredukowaliśmy emisję gazów cieplarnianych o 30 proc., znacznie zmniejszyła się emisja pyłów, SOx i NOx, ponadto udział węgla w produkcji energii od 1990 r. do teraz obniżył się z 98 do 77 proc. Nie mogło się obyć bez dotknięcia tematu drastycznego wzrostu cen uprawnień do emisji CO2 w ostatnich miesiącach. – Przez te podwyżki polskie przedsiębiorstwa nie będą miały za co transformować się w kierunku OZE – grzmiał Filip Grzegorczyk, prezes Tauron Polska Energia, zarzucając Komisji Europejskiej doprowadzanie do drenażu kas polskich firm energetycznych i portfeli odbiorców prądu. Na te zarzuty odpowiadała Yvon Slingenberg z Generalnej Dyrekcji ds. Klimatu KE, dowodząc że wzrost cen CO2 to decyzja wszystkich krajów UE, a nie samej Komisji. Uczestnicy panelu zgodzili się, że zapotrzebowanie na energię w najbliższych latach będzie w Polsce rosło, ale ma być ono zaspokajane produkcją nieemisyjną. Polska w najbliższej przyszłości będzie zmierzała do ograniczenia emisji poprzez zwiększenie sprawności wytwarzania energii, większy udział OZE, ale także prawdopodobnie poprzez zastosowanie energetyki jądrowej, na którą w projekcie polityki energetycznej polski do roku 2040 przeznaczone ma być 180 mld zł. Pierwszy blok jądrowy ma być uruchomiony w 2033 r. – Wybraliśmy taki kierunek, ponieważ energetyka jądrowa gwarantuje stabilizację produkcji przy zerowej emisji zanieczyszczeń powietrza – przekonywał minister energii Krzysztof Tchórzewski.

Kotły gazowe? Tak, byle by bezpiecznie

15-06-2020

Ogrzewanie mieszkania gazem jest rozwiązaniem ekologicznym i bardziej wskazanym niż piece węglowe. Ale, instalując kotły gazowe, trzeba pamiętać, że najważniejsze jest bezpieczeństwo… i poszanowanie prawa.

Ogrzewanie mieszkania gazem jest rozwiązaniem ekologicznym i bardziej wskazanym niż piece węglowe. Ale, instalując kotły gazowe, trzeba pamiętać, że najważniejsze jest bezpieczeństwo… i poszanowanie prawa.

Czytaj dalej