Zatrudniony przez NASA brytyjski naukowiec James Lovelock spędził lata pochylony nad koncepcją życia na Czerwonej Planecie. Przypatrzywszy się jej wnikliwie, po pewnym czasie z zachwytem spojrzał na ziemię pod własnymi stopami. Zafascynowany liczbą czy nawet ilością czynników, które musiały złożyć się, by powstało na niej życie i znając liczącą wiele milionów lat historię błękitnej planety, sformułował tezę: Ziemia jest organizmem, który samodzielnie reguluje i równoważy procesy na niej zachodzące. Przetrwa miliardy lat bez względu na płynące w jej żyłach lub zamarzające strumienie, napełniające płuca czyste czy spopielone powietrze, ukryte pod powierzchnią bogactwa czy też pozostałe po nich koryta odwiertów. Jedynie żal eksplorujących je dwunożnych przyjaciół, którzy podzielić mogą losy poprzedników, często większych i czworonożnych. Czy tych mniejszych potraktuje łagodniej?
A może, będąc częścią tego procesu, ludzie sami pomogą zharmonizować planetę? Tworząc przepisy w życiu gospodarczym sprzyjające regulacji sił natury? Czy zdążymy w ten sposób ostudzić stany zapalne, zanim będzie za późno? Plan musi uwzględnić wszystkich, a nie tylko jeden obszar. Działać trzeba szybko. W dwie dekady, jako Europa, powinniśmy być gotowi na 55. Czym jest Fit for 55, dowiemy się na stronach magazynu.