Czy ekogadżety są eko?

15-06-2020

By nie marnować jedzenia, pakujemy je w plastikowe pojemniczki. By nie kupować wody w plastikowej butelce, kupujemy taką do wielokrotnego napełniania. By nie używać jednorazowych kubków, inwestujemy we własny. Czy jednak zwracamy uwagę na to, czy nasz wybór jest rzeczywiście ekologiczny?

Kiedy możemy mówić o ekologicznym wyborze? Czy wtedy, gdy idąc na zakupy nie urywamy przy stoisku z warzywami plastikowej foliówki, by zapakować w nie produkty, czy wtedy gdy zainwestowaliśmy w zakup własnych lnianych woreczków? Prawdziwy dylemat, na którego dnie leży zwykle zdrowy rozsądek. Czyli jeśli mamy w domu używane wcześniej foliówki, to może lepiej je wykorzystać kilkakrotnie, zamiast produkować specjalnie nowe, lniane, prawda? Wydaje się dość logiczne, choć pokusa pojawienia się w Stonce lub Niezapominajce z własną torebeczką jest silna. Podobnie produkcja materiałowych reklamówek. Oczywiście dobrze mieć ich kilka w domu i z pewnością się przydadzą. Jednak, gdy z reklamówek firmy robią gadżety reklamowe i rozdają je potencjalnym zakupoholikom, to czy wówczas możemy mówić o ekologicznej torbie? Torba, która została wyprodukowana i kupiona, gdyż jest potrzeba, by w niej nosić zakupy, jest jak najbardziej na miejscu. Jednak kolejna torba do kolekcji z logo ulubionej firmy, która powstała nie w odpowiedzi na potrzebę jej posiadania, lecz w odpowiedzi na potrzebę zareklamowania się firmy, która ją stworzyła ÷ jest już niekoniecznie ok. Do produkcji reklamowej torby zużyto przecież materiał, farby do nadruku, a także prąd, a co za tym idzie zasoby naturalne. Można rzecz, że pół biedy jeśli korzystamy z tego typu reklam i robimy z nich użytek, jednak gorzej jest gdy zalegają one w szufladzie pełnej toreb z logo firmy lub ÷ co jest jeszcze gorsze ÷ gdy przez ekotrendy reklamujemy się sami. I tu dochodzimy już na szczyt absurdu, bo chcemy o sobie myśleć jako o chroniącym środowisko naturalne i dlatego kupujemy designerską butelkę z nadrukowanymi kwiatami i liśćmi, tylko po to, by wyglądała dobrze. Podczas gdy bez problemu moglibyśmy sięgnąć po zakręcaną szklaną butelkę po soku typu Puchatek, by wielokrotnie z niej korzystać. Wówczas nie uruchamiamy całego procesu produkcji, która sama w sobie ekologiczna nie jest na pewno. Inwestujemy też w pojemniki do pakowania żywności, które i tak szybko się rozkompletują i będą bezużyteczne, CZY EKOGADŻETY SĄ EKO? By nie marnować jedzenia, pakujemy je w plastikowe pojemniczki. By nie kupować wody w plastikowej butelce, kupujemy taką do wielokrotnego napełniania. By nie używać jednorazowych kubków, inwestujemy we własny. Czy jednak zwracamy uwagę na to, czy nasz wybór jest rzeczywiście ekologiczny? podczas gdy do zapakowa- nia jedzenia do pracy mo- glibyśmy użyć bez problemu umytego słoika po ogórkach. Tu trzeba pokłonić się z uznaniem wszystkim Paniom Babciom, które takie sposoby znają i korzystają z nich bardzo sprawnie. Zapakowanie jedzenia do opakowania po lodach nie sprawia, że czują się tym faktem zażenowane. Są raczej zadowolone, że mogą ponownie wykorzystać coś, co w przeciwnym wypadku trafiłoby na śmietnik i z pewnością to jest sposób na rozsądne bycie eko. Inną sprawą jest to, że owszem warto kupować niektóre ekologiczne gadżety, ale pod warunkiem, że nie mamy w domu ich substytutów i że ich obecność w naszym domu przyczyni się do np. zmniejszenia górki śmieci, którą będziemy produkować. Takim rozwiązaniem jest mata do pieczenia wielokrotnego użytku, która z powodzeniem zastąpi zwykły papier do pieczenia. Jeszcze inną kwestią jest to, że jeśli już zainwestowaliśmy w plastikowe opakowania, to zabierajmy je ze sobą na zakupy. Napełniamy je kawą, herbatą, suszonymi owocami dostępnymi na wagę, zamiast kupować je zapakowane w plastik. I jeszcze jedna rzecz, zakupy róbmy z głową i niech nie zmyli nas napis „biodegradowalne” np. na workach na śmieci wyprodukowanych ze skrobi. Jest on istotny tylko jeśli produkt będzie miał szansę rozkładać się w warunkach kompostu. Podobnie sprawa może wyglądać z bambusowymi szczoteczkami do zębów lub patyczkami do uszu, dlatego nim kupimy, chwilę pomyślmy ÷ dla dobra świata.

Pieniądze na walkę o czyste powietrze

15-06-2020

Poprawa stanu powietrza w Polsce wymaga pieniędzy i determinacji, aby po nie sięgnąć. Uruchomione programy rządowe oferują pomoc finansową.

Poprawa stanu powietrza w Polsce wymaga pieniędzy i determinacji, aby po nie sięgnąć. Uruchomione programy rządowe oferują pomoc finansową m.in. przy likwidacji starego pieca węglowego lub montażu własnych paneli fotowoltaicznych. Już za chwilę będą też środki dla spółdzielni i samorządów na modernizację tzw. wielkiej płyty.

Czytaj dalej