Nie marnujmy ciepła

15-06-2020

Polacy przegrzewają mieszkania, utrzymując temperaturę na poziomie 22 stopni Celsjusza. Tymczasem ograniczenie temperatury do 20 stopni oszczędziłoby planecie emisji 2 mln ton dwutlenku węgla. To tyle, ile pochłania 30 mln drzew.

Kondycja Ziemi słabnie z roku na rok. Nad większością miast i wsi na wszystkich kontynentach unosi się smog, emisja dwutlenku węgla i azotu dawno przekroczyła dopuszczalne normy, drastycznie zmniejszają się zasoby wody użytkowej, w oceanach i morzach pływają wyspy plastiku wielkości Francji. Klimat się ociepla, topnieją lodowce, giną gatunki i ekosystemy. Ziemia woła o ratunek. Jeszcze do niedawna wybór stylu życia eko był postrzegany jako dziwactwo albo nadmierna troska o zdrowie. Dzisiaj wiemy, że skala degradacji środowiska naturalnego jest tak ogromna, że nie wystarczy dbanie o tzw. własny ogródek. Najważniejsza jest świadomość, że nasze codzienne wybory mają bezpośredni wpływ na klimat, zasoby, zanieczyszczenie. Jak choćby przykręcenie regulatora grzejników – zaledwie o 1-2OC. Pozwala na oszczędności – zarówno w domowym budżecie, jak i w globalnych zasobach naturalnych.

Po pierwsze działaj

Największym wrogiem działania jest przekonanie, że „to nie ma sensu”, „jest za późno”, „zaangażowanie jednej osoby, rodziny, firmy niczego nie zmieni”. Takie myślenie usprawiedliwia bierną postawę. A możliwości zatrzymania niekorzystnych dla Ziemi procesów są wprost proporcjonalne do liczby osób, które się zaangażują i zmienią na stałe styl życia. Jeśli zaczniemy działać wspólnie, stopniowo osiągniemy cel i zadbamy o Ziemię.

Ponad 60 proc. Polaków utrzymuje w mieszkaniach temperaturę równą lub wyższą niż 22OC
Po drugie – wprowadzaj zmiany stopniowo, ale świadomie

Sortujemy odpady, przesiadamy się na rowery, używamy butelek na wodę z biodegradowalnego materiału. Na zakupy idziemy z płócienną torbą, a w sklepach wybieramy produkty bio. To ważne decyzje, które wpływają na poprawę czystości powietrza i gleby. Nie należy jednak natychmiast wyrzucać z domu wszystkiego, co nie jest eko – np. kanapy ze sztucznej skóry czy plastikowych pojemników. Lepiej stopniowo wprowadzać nowe nawyki niż generować nowe odpady. Jest tu jeden wyjątek! Jak najszybciej trzeba się pozbyć tego, co zatruwa środowisko – niesprawnego pieca, starego samochodu czy tzw. junkersa.

Po trzecie – oszczędzaj ciepło

Najczęstsza temperatura w mieszkaniu to 22OC i więcej, także w nocy. Tylko nieliczni przykręcają termoregulator, wychodząc z domu. Prawie nikt go nie zakręca na czas wietrzenia. Te przyzwyczajenia są przyczyną wielu chorób, wyższych rachunków, zanieczyszczenia powietrza, wysokiego zużycia węgla. A wystarczy nie marnować ciepła.

Temperatura dla zdrowia – naszego i planety

Dla dobrego funkcjonowania lekarze zalecają w mieszkaniu 20OC w ciągu dnia i 18OC w nocy. Już 22 stopnie powodują, że powietrze staje się przesuszone, co sprzyja spadkowi naszej odporności i częstszemu pojawianiu się infekcji i alergii. Jak szacują naukowcy z Politechniki Warszawskiej, utrzymanie w sezonie grzewczym we wszystkich domach w Polsce optymalnej dla zdrowia temperatury 20OC przyczyniłoby się do zmniejszenia zużycia węgla o około 900 tys. ton rocznie i ograniczenia emisji CO2 o ponad 2 mln ton rocznie! Aż tyle możemy osiągnąć już teraz, zmniejszając temperaturę w mieszkaniu zaledwie o 1 lub 2 stopnie. Zyskamy na tym wszyscy: zużyjemy mniej zasobów naturalnych, zaoszczędzimy na rachunkach za ogrzewanie (nawet 5-8 proc.), wyemitujemy mniej szkodliwych substancji i pyłów, przyczynimy się do poprawy klimatu, będziemy oddychać czystszym powietrzem. Już raz udało nam się na całym świecie coś wspólnie zrobić dla Ziemi. Zmniejszyliśmy dziurę ozonową, ograniczając produkcję freonu (patrz ramka na kolejnej stronie).

Razem grajmy w zielone

Musimy w racjonalny sposób odchodzić od węgla i gdzie to uzasadnione stosować więcej rozwiązań opartych na gazie i na odnawialnych źródłach energii – tłumaczy prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie Jacek Szymczak. Jednym z głównych kierunków rozwoju energetycznego UE w tym Polski, jest zmniejszenie emisji CO2 , do roku 2030 o minimum 40 proc. (a może nawet o 55 proc.), zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii do poziomu 32 proc. i poprawienie efektywności energetycznej o 32,5 proc. Polski sektor ciepłownictwa systemowego modernizuje się. Inwestuje w najnowsze rozwiązania, takie jak np. układy kogeneracyjne wykorzystujące różne paliwa, źródła OZE (nie tylko biomasowe), spalarnie odpadów komunalnych, dobowe magazyny ciepła, a w przyszłości sezonowe magazyny, które dzięki technologii Power-to Heat (P2H) dadzą możliwość magazynowania nadwyżek energii elektrycznej w postaci ciepła. Kolejnym ważnym elementem zmiany jest inteligentne zarządzanie sieciami czy automatyczne rozliczanie użytkowników ciepła. Równie ważne jak nowoczesne rozwiązania technologiczne są zmiany zachowań indywidualnych odbiorców. Każdy może przyczynić się do redukcji zużycia węgla, a w konsekwencji obniżenia emisji dwutlenku węgla i dekarbonizacji Polski. Wystarczy przykręcić kaloryfery

Oddychamy lepszym powietrzem, ale…

28-12-2020

Z raportu Komisji Europejskiej opublikowanego w grudniu 2020 roku wynika, że emisja gazów cieplarnianych jest na najniższym poziomie od trzech dekad! Nadal jednak Europejczycy cierpią z powodu zanieczyszczeń w atmosferze.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat wyraźnie podniosła się jakość powietrza w Europie, poziom gazów cieplarnianych jest obecnie najniższy od trzech dekad, mniej ludzi choruje i umiera w związku z zanieczyszczeniami.

Czytaj dalej